






|
 |
|
Noworolski w Krakowie
Kawiarnia mieści się w Sukiennicach i w przyszłym roku będzie obchodzić 100 lecie istnieniaKawiarnia zajmuje cały parter Sukiennic od strony Kościoła Św. Wojciecha. Pierwotnie znajdowała się tutaj Restauracja Stanisława Rehmana i Romana Heindricha. Była to bardziej knajpa dla wozaków o bardzo skromnym wystroju; przy drewnianych ławach siedziało się na odwróconych beczkach, podawane było piwo, golonka i kapusta. Pod koniec XIX w. knajpa zbankrutowała i odkupił ją Wincenty Kondolewicz, który otworzył restaurację. Nie miał niestety smykałki do interesów i lokal zaczął podupadać. Wtedy ok. 1908 r. zgłosił się do niego Jan Noworolski - sławny w tym czasie cukiernik ze Lwowa, który po śmierci żony przyjechał z teściową i czwórką dzieci do Krakowa i szukał miejsca na swoja pracownię. Została założona spółka, której celem było wspólne prowadzenie restauracji. Jan Noworolski po roku spłacił udziały Kondolewicza i przejął restaurację dla siebie. Po gruntownym remoncie otworzył, jak na owe czasy najnowocześniej urządzoną cukiernię, której nie mogły się równać nieco starsze Hawełka, Maurizio i Jama Michalikowa. Projektował znany malarz krakowski Hanryk Uziębło a polichromie wykonał inny artysta Henryk Dąbrowa-Dąbrowski. Cukiernia składała się z czterech salonów - buduarów. W pierwszym mieścił się bufet z szeroką ladą z właskiego alabastru. Następnie ogrodzona kryształowymi szybami mieściła się biało-czerwona sala z drobnymi krzesełkami delikatnie rzeżbionymi, krytymi czewonym pluszem, małymi stoliczkami z kryształowymi blatami i wygodnymi czerwonymi kanapkami. Na ścianach mieściły się lustra narożne oraz bogata boazeria z kolumienkami pokrytymi szczerym zlotem. Na ścianach i suficie Dąbrowa-Dąbrowski namalował przepiękną polichromię z motywem pawia, która dopełniała całości. Była to - zachowana do dzisiejszych czasów w stanie niezmienionym - sala Biała zwana Buduarem dla Pań z racji tego, że w niej się nie paliło wiec panowie omijali ją z daleka.
W tamtych czasach pracownia cukiernicza mieściła się naprzeciwko Sukiennic na Palcu Mariackim.
W podziemiach były kuchnia, skład win, piwniczka z alkoholami i kuchnia. Nie było windy elektryczej ale sznurowa. Jedna z podkuchennych cały dzień ją obsługiwała. Do podziemi prowadziły metalowe wąskie schody zabiegowe.
|
|
|