|
... "Elegancki styl, dobre obyczaje i znajomość
sztuki cukierniczej przywiózł Jan Noworolski do Krakowa od Ferdynanda
Grosa, właściciela pierwszej fabryki czekolady we
Lwowie. Praktykował u niego już jako chłopiec. Kiedy wyrósł
na samodzielnego młodzieńca, był tak świetnie obeznany w swoim
fachu, że razem z Krowickim otworzył w Stanisławowie kawiarnię
(cafe Union przy ulicy Sapieżyńskiej).
Każdy otwierany przez niego lokal zyskiwał sobie
sławę. Tylko jego życie osobiste pełne
było trosk. Choć poślubił ukochaną kobietę ... nie cieszył się
długo rodzinnym szczęściem. Żona umarła bardzo młodo... "Jan
Noworolski zabrał czworo dzieci i teściową, przykre wspomnienia
chciał zostawić we Lwowie.
... W 1940 roku odebrali Noworolskiemu Kawiarnię
hitlerowcy. Pewnego dnia stanął w drzwiach
niejaki Aleksander Frochner i oświadczył, że ma upoważnienie NSDAP
do "kupienia" lokalu w imieniu partii! Pokazał odznakę potwierdzającą
jego braterstwo krwi z Hitlerem.
|
Nazajutrz przyniósł umowę dzierżawy opiewającą na symboliczną
złotówkę. Janowi Noworolskiemu dał dzień i poprosił żeby w tym
terminie opuścił lokal...
Dziesięć lat później, pewnego pięknego popołudnia przyszło ich
czterech. Czterech "sprawiedliwych"
z Urzędu
Bezpieczeństwa nie dali mu nawet minuty.
Zagarnęli utarg z tego dnia i rodzinną biżuterię z kasy pancernej.
Nawet bez symbolicznej złotówki przejęli wszystko, wraz z pełnym
wyposażeniem. Pozwolili mu zabrać tylko kapelusz i laskę. Tak
po raz ostatni wyszedł ze swojej słynnej kawiarni Jan Noworolski.
Wkrótce potem doznał wylewu. Nie przeżył...
Bezprawność działania była tak oczywista,
że ówczesna Rada Narodowa stwierdziła oficjalnie: "nie można
powołać się na żaden przepis który by uzasadniał odebranie kupcowi
prawnie i legalni posiadanego lokalu:. Jednak odwołania nie przyniosły
żadnego skutku. Podobny los spotkał dwa lata później (1950r.)
kawiarnię (dzisiaj "Literacka") prowadzoną przez Tadeusza
Noworolskiego...
"Starania o odzyskanie lokalu rozpoczął
w sierpniu 1990 roku prawnuk Jana Noworolskiego, student farmacji,
Wojciech Klimek. |
Zaangażowano adwokatów, zaczęły krążyć pisma.
Wystąpiono do władz miasta o wyłączenie lokalu spod przetargu
i jak najszybsze podpisanie umowy. Noworolscy są właścicielami,
zabytkowego już dziś wyposażenia kawiarni w Sukiennicach"...
"Kłopoty Noworolskich"
Mimo upływu okresu wypowiedzenia umowy najmu lokalu pracownice
Gastronomiczno - Turystycznej Spółdzielni Spożywców "Społem"
nie zamierzają opuścić kawiarni "Noworola" w Sukiennicach.Jak
powiedziano nam wczoraj w śródmiejskim PGM, jeśli GTSS "Społem"
nie opuści kawiarni w następnym wyznaczonym na 14 lutego terminie,
sprawa będzie skierowana do sądu z wnioskiem o eksmisję.
Przypomnijmy, że lokal zamierzają przejąć spadkobiercy
pierwszego właściciela kawiarni, Jana Noworolskiego, który lokal
w Sukiennicach wynajmował od 1910 roku."(04.02.1992)
|